Saturday, 1 August 2015

Lipiec, w którym wszystko się zmieniło...

...albo jak człowiek-gówno może zmienić twoje życie. 


Jesteśmy tylko ludźmi. Czasami brakuje nam odwagi i pewności siebie, żeby zrobić coś znaczącego, rzucić pracę, zacząć studia, o których marzymy, wyjechać do innego miasta... Czasami brakuje nam superbohatera, który uratuje nas i nasze marzenia. W naszym przypadku to był człowiek-gówno. 

Z koleżanką na wystawie "Dzień dobry, Marilyn" we Wrocławiu.


Za początek lipca weźmiemy koniec czerwca, kiedy na końcu wsiadłam w autobus Kaliningrad - Gdańsk, a późnej w pociąg Gdańsk-Wrocław i po 12 godzinach nudnej, męczącej podróży spotkałam na dworcu mojego kochanego męża

W pociągu. Zmęczona:) 
                                            
Plany były jasne i konkretne - wynająć dom dla obozu językowego, uczyć polskiego, kupić przesadnie dużo ciuchów na letnich wyprzedażach (na szczęście ten punkt wypełniliśmi mimo wszystko). Ale człowiek-gówno już spieszył na pomóc!

Stylowe eksperymenty w przymieżalni, New Yorker

Napisał na facebooku, że nie potrzebuje więcej pomocy mojego męża, że obóz jedzie do drugiego miasta, bo Wrocław w ogóle nie pasuje (nawet Wrocławiowi się oberwało), że, oczywiście, nie będzie placić żadnych pieniędzy. Po trzech latach pracy zwolnił mojego męża w taki oto sposób.

Najlepsze lody w mieście ❤

Muszę powiedzieć, że człowiek nie jest w stanie od razu zrozumieć wartość takiej pomocy. Najpierw byliśmy trochę niezadowoleni.


Upał we Wrocławiu
Ale potem przyszło olśnienie i postanowiliśmy tak: nie wrócimy już do Kaliningradu, wyjedziemy do Gdańska, znajdziemy pracę, mąż będzie uczyć się chińskiego na uniwersytecie, a ja - szyć ubrania dla dzieci. Zaczniemy wszystko od nowa.
  

Afrykanarium, wrocławskie zoo. Widziałam takie tylko w filmach :)

W końcu mamy wszystko, co nam potrzebne - mamy siebie, razem mamy dwie głowy i cztery ręce. Poradzimy sobie! :)

Szaleństwo w rynku



Byliśmy wolni, jak ptaki. Została tylko jedna bardzo poważna sprawa do załatwienia - mieć najlepsze wakacje ever. 


 Fontanna, która tańczy i śpiewa :)

Obiecywałam moim drogim Adzie i Daszy napisać foto-post o tym, jak się bawiliśmy tego lata. Oto mała część tych niesamowitych zdjęć. 


 Chciałabym podziękować wszystkim, kto zapewnił te niesamowite wakacje. Osobno dziękuję człowiekowi-gówno, który jeszcze nawet nie wie, co nam zrobił.  

Nigdy nie byłam w Starbucks'ie. Idziemy?" - "Jak chcesz zapłacić za kawę 15 zł, to idziemy:)" 


Tragedia w akwaparku. Ale zdjęcia są super:)  





Życie na wsi - codzienne piękno. 

"Tyle było rozmów o tym outficie"

Oranżada była najlepsza ❤


Nie wiem, kto wymyślił, żeby brać pieniądze za to, żeby ludzie mogli popatrzeć na swoje miasto z góry, ale to genalnie. Skytower, Wrocław.  
Fontana obok Hali Stulecia to najlepsze mejsce we Wrocławiu. Tam zawsze dzieje się coś niesamowitego.  
 Ja i największe rogi na świecie. Tak, byłam piratką :) 
  
Mimo wypadku, który mieliśmy w zoo (o nim napiszę póżnej), wycieczka była po prostu niezapomniana:) 



 P.S. Życzę wszystkim pewnego dnia spotkać swego człowieka-gówno, który zmieni wasze życie ;)




30 comments:

  1. Ale jesteś barwną osobą! Aż się dziwię, że jeszcze Cię gdzieś nie spotkałam! Uwielbiam takich ludzi :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :)) Chyba jeszcze gdieś spotkamy się :)

      Delete
  2. Cudowny post i zdjęcia. Koniec naprawdę bardzo, bardzo optymistyczny;)
    Pozdrawiam
    http://caro-say-hello.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję ;) Optymizm nigdy mi nie zostawia :)

      Delete
  3. Super zdjęcia, szczególnie te na rynku :D A zakończenie wpisu dobre! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak naprawdę to tylko początek historii :)

      Delete
  4. Nominowałam cię do LBA!

    Zapraszam na konkurs!
    Veronica Memories- Klik

    ReplyDelete
  5. Zazdrościć odwagi w podejmowaniu tak drastycznych środków. Ludzie boją się porażek. Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana :) Ładne i przyjemne.

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za miłe słowa. Najtrudniejsza jest ta pierwsza poważna deczyzja w życiu. A potem zaczynasz to robić bez obaw :)

      Delete
  6. świetne zdjęcia
    moje motto życiowe to"chcieć to móc"
    nigdy się nie przejmowałam opinią innych,robiłam co chciałam i na mój własny sposób
    super blog!

    ReplyDelete
  7. Cudowny post oraz zdjęcia ! :)
    Nowy post http://fanaberieoutlet.blogspot.com/2015/08/moda-na-selfie-co-sie-za-nia-kryje.html
    Zapraszamy ;)

    ReplyDelete
  8. I love your style of writing! Perfect blog and photos!

    Follow for follow? Let me know, I always follow back! │Môj BLOG /KLIK/

    ReplyDelete
  9. Czasem zmiany, których nie chcemy są przepustką do nowego lepszego życia, nic nie dzieje się bez przyczyny. Powodzenia i głowa do góry :)
    Ps. Fantastyczne zdjęcia i ciekawe, barwne stylizacje :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję:) Też sądzię, że nic nie dzieje się bez przyczyny :)

      Delete
  10. Świetne fotki, szczególnie 2,3 i 4 od końca. Pytałaś o obs za obs, więc zacznij i daj znać.
    U mnie nowy post, zapraszam.

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :) To są moje ulubione fotki :)

      Delete
  11. Bardzo ładnie napisane "w końcu mamy wszystko, co potrzebne - mamy siebie". Świetne zdjęcia. Pozdrawiam!

    + Bardzo proszę o klikanie w link kamizelki: lublins.blogspot.com

    ReplyDelete
  12. Genialne zdjęcia, fotorelacja z wakacji na pewno bardzo udana, chociaż pewnie masz jeszcze więcej zdjęć, jeszcze bardziej wyjątkowych i osobistych :)

    http://liveofsmile.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Wybrałam najlepsze zdjęńcia :)

      Delete
  13. Świetne podejście do sprawy! Naprawdę jestem pod wrażeniem!

    ReplyDelete
  14. świetne masz te zdjęcia :O bede cie na pewno odwiedzac :)
    Zaobserwowałam bloga i zapraszam do mnie http://patiod.blogspot.com :*

    ReplyDelete

Thank you for every comment you leave
Dziękuję za każdy komentarz