Tuesday, 6 October 2015

Żeby poczuć się jak Kopciuszek ...

...czasami wystarczy jedynie podnieść pupę z kanapy. 

Co to za szaleństwo? To szaleństwo zakupów z Glamour :))
Na moim profilu na Instagramie albo Facebooku mam już sporo obserwatorów. Ale za każdym razem, kiedy publikuję zapowiedź jakiegoś wydarzenia nikt nie zwraca na to uwagi.
Póżniej, kiedy publikuję zdjęcia i relację dostaję komentarze "szkoda, że mnie tam nie było"!
Ale nie mogłaś przecież tam być, skoro sama nie poszłaś!
Zapraszam do obejrzenia zdjęć z mojego niesamowitego weekendu i przeczytania mojej prawdziwej historii.



Odkąd pamiętam, moje koleżanki mówią mi, na przykład:- Uwielbiam ten zespół! Moje marzenie to trafić na koncert!
- Przecież będą grać w naszym mieście za miesiąc! Idziemy?
- Nie, ja nie mogę ...
 brakuję mi pieniędzy /czasu / trzeba się uczyć / pupa jest za ciężka, żeby gdzieś wychodzić (to już ja dodałam od siebie, ale tak to wygląda naprawdę)  


Postanowiłam zapraszać ludzi wyłącznie na bezpłatne eventy. Bo nie chciałam już słyszeć, że normalni ludzie nie mają pieniędzy na głupstwa, a jak ja nie mam, na co tych pieniędzy wydawać, to mogę sobie iść. 

A to Ania, wizażystka, która robiła mi makijaż. Zajmuje się urodą kobiet i sama jest urocza :) 
Plan wyglądał idealnie, ale to nic nie dało:
- Ile to kosztuję? 
- Gratis! Idziemy?
- A co tam będzie? 
- Festiwal kina polskiego (na przykład). Będziemy cały dzień ogłądać filmy za darmo. Co, idziemy?
(pauza)
- Jednak nie... muszę pracować / robić porządek / pupa nadal jest ciężka.


Pomysł tego posta powstał kiedy próbowałam znaleźć sobie kompanię na Festiwal Kolorów. To był pierwszy w mieście festiwal i nikt jeszcze nie wiedział, jak to wygląda. Ale ja byłam po prostu zachwycona i nie mogłam się doczekać! Nawiasem mówiąc, festiwal był za darmo, trzeba było zapłacić tylko 15 zł za farby. 


Może ja kiedyś też nauczę się rysować takie brwi :) 
Brzmi nieźle, nie? Nie! Nikt nie był zainteresowany. Mimo braku czasu były jeszcze takie wymówki: „wstydzę się”, „boję się, że farba wpadni mi do oczu i oślepnę albo zatruję”. Na szczęście napisałam do nowej znajomej, której wtedy prawie nie znałam i zaprosiłam ją. Ona się zgodziła i zapytała, czy może zaprosić jeszcze kilka koleżanek. 


Zwykle udaję, że artystyczny nieład, to moja ulubiona fryzura. Ale gdybym mogła robić takie idealne fale, wszystko było by inaczej :)
Na końcu przyszła sama, nic dziwnego. świetnie się bawiłyśmy na festiwalu (o tym już pisałam tutaj) i do dziś się przyjaźnimy. Następnego dnia zmieniłam zdjęcie profilowe na to, gdzie jestem "kolorowa". 
- Jak było? Fajnie? Szkoda, że mnie tam nie było :( - dostałam kilka komentarzy. 
No ale przynajmniej jesteś żywa i zdrowa! 




Może to nie za bardzo interesujący temat, ale musiałam o tym napisać. Za ten ból, kiedy musiałam gdzieś iść sama, bo nikt mi nie towarzyszył, a naprawdę mi zależało, żeby się tam wybrać. Teraz już jest łatwiej, bo mam kochanego męża, który jest zawsze ze mną, nawet jeżeli chodzi o targi urody i fryzjerstwa. 


Mam nadzieję, że zdjęcia Wam się spodobały i jesteście ciekawi, o co chodzi :) A zatem wszystko w kolejności.

Wybieram sobie krem pod oczy od Sylveco. W prezencie dostałam ochronną pomadkę ;)
W sobotę byliśmy na targach urody i fryzjerstwa, o których dowiedziałam się z reklamy na przystanku. Powiem szczerze - nigdy w życiu nie widziałam tylu kosmetyków w jednym miejscu. Kiedy weszliśmy do hali, ja po prostu nie wiedziałam, co robić!


Jeszcze niezbyt dobrze orientuję się w świecie kosmetyków, sprzętu dla fryzjerów, profesjonalnych środkach dla manicure itp.  

Szminka od Flormar była przepiękna, ale, jak można zauważyć, już miałam w rękach zakupy:) 
W jednym z pawilonów zawinęli kobietę w biały obcisły kombinezon i robili jej masaż, w drugim na prawie gołą panią nanosili samoopalacz, a na scenie jakiś wysportowany facet uczył modelki jak chodzić na obcasach.

Najpopularniejsze stoisko było u Kosmetykomania.pl. Chyba dlatego, że były tam takie "cupcaki"...
Stopniowo wzrok zaczął wychwytywać znajome nazwy: „Sylveco”, „Ziaja”, „Kosmetykomania” itd. Już wtedy wiedziałam, które stoiska chcę odwiedzić :) O moich zakupach napiszę w miarę zaawansowania procesu testowania, ale mały sneak peek tego szaleństwa można zobaczyć tutaj

... i takie serduszka! Kosmetykomania.pl
W niedzielę odbył się drugi dzień Szaleństwa Zakupów z Glamour. Dowiedziałam się o tym z czasopisma Glamour, rzecz jasna. Przeczytałam, że w Klife (Gdynia, 30 km ode mnie) będą jakiś imprezy. Więc pojechaliśmy.

Ulubione mydło ze Starej Mydlarni, o którym już pisałam wiele razy i wszędzie. Ale tym razem wybrałam kawior do kąpeli :)
Szczerze mówiąc, nigdy nie lubiłam Klifu. Jest duży, ale nie ma tam moich ulubionych sklepów. Są inne, które też mogłabym polubić, ale mnie na to nie stać. Kiedy przyjechaliśmy było tam jak zawsze – pusto. Już podejrzewałam, że drugi dzień szaleństwa zakupów nie będzie taki szalony, jak pierwszy. 

Nistety to nie do jedzenia :( 
Jednak była pewna rzecz, która poprawiła mi nastrój. Wróżki! Dokładnie tak, dwie najprawdziwsze wróżki, które robiły wszystkim chętnym Kopciuszkom makijaż i fryzurę. Trzeba było trochę poczkać (czasami kolejka przypominała sytuację w przychodni), ale efekt był tego wart!

Semilac Paris sprzedają lakierki w ubraniu pilotów i stewardess :)
Początkowo trochę się bałam, jak zazwyczaj, a co jeśli ta pani zapyta się mnie o coś po polsku i nie zrozumiem? A mąż nie będzie za mnie wyjaśniał, jaki chcę makijaż, to już całkiem nienaturalne. Jednakże wróżki okazały się tak miłe i przyjacielskie, że od razu poczułam się komfortowo. 

Szkoła chodzenia na obcasach. Ten pan naprawdę umie to robić, o wiele lepiej, niż modelki :)
Teraz, patrząc na zdjęcia, rozumiem, że nigdy nie miałam tak dużych ust, szeroko rozciągniętych oczy i dokładnie ułożonych włosów. A w dodatku teraz już na pewno wiem, że nic jeszcze nie rozumiem, jeżeli chodzi o kosmetyki i makijaż. :)


Reansumując – miałam po prostu rewelacyjny weekend! Co prawda wróciwszy wieczorem do domu, padając z nóg, wzięłam się za sprzątanie i przygotowanie jedzenia (w końcu obowiązków nikt nie odwoływał), ale zdecydowanie warto było! Czy byłoby lepiej, gdybym powiedziała sobie: „Trzeba poodkurzać, ugotować mężowi zupę, a tak w ogóle to wstęp kosztuje aż 15 złotych”?


Kiedy nadejdzie ten czas, kiedy nie będę miała czym się zająć i co robić z pieniędzmi? Na emeryturze? Nie, przecież nie mieszkam w Niemczech. Czasami trzeba spróbować być trochę bardziej aktywnym, a to z pewnością się zwróci!


P.S. Mam jeszcze mnóstwo fotografii, więc jeżeli ktoś zauważył na powyższych siebie i chciałby dostać jeszcze kilka sztuk, niech pisze na adres: atelier.arcimowicz@gmail.com lub da znać w komentarzach.

76 comments:

  1. Niekosmetyczny początek posta- no wlasnie! Mam bardzo podobne życiowe doswiadczenia! A co do reszty- fajna zabawa i fantastyczne zdjecia. Ale nie napiszę SZKODA, ZE MNIE TAM NIE BYŁO, bo niestety byłam wówczas tam, gdzie byc musiałam ;))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jestem pewna, że byłaś we właściwym miejscu :)

      Delete
  2. Bardzo fajne zdjęcia i super post ! :)

    ReplyDelete
  3. Super że miałaś taki weekend! Muszę Ci się przyznać, że ja wychodzę sama na takie imprezy , bo nie lubię czekać na koleżanki a mój partner jest szybko tym znudzony :-) Buziaki!

    ReplyDelete
  4. Wyglądasz przepięknie w tym makijażu :) ktoś mógłby nam za free taki profesjonalny make up zafundować xD Szczerzę to w dużym mieście jesteśmy od raptem 2 tygodni i jeszcze na żadnym takim festiwalu nie byłyśmy :) Aaaa no i ten facet na obcasach.... boski xD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Tak, ten facet był gwiazdą imprezy :)

      Delete
  5. A ja Ci powiem tak, Dario - od kiedy moja znajoma, z którą wybrałam się na koncert, narobiła mi niesamowitego wstydu, wolę na wszelkie podobne imprezy jeździć sama. A czasem trzeba przejechać kilkadziesiąt, a nierzadko kilkaset km. A to, że nikogo nie znam, to lepiej - nikt mi nie przeszkadza w słuchaniu muzyki c:

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też miałam taką sytujację z koleżanką, ktora za dużo wypiła i zachowala sobie okropnie. W takich chwilach rozumiem, że lepiej być samą.

      Delete
  6. faaajnei ! u mnie nie ma nigdzie takich imprez nawte niestety :<

    ReplyDelete
    Replies
    1. Może dzieś w pobliżu jednak coś jest? Pociągi teraz są szybkie :)

      Delete
  7. Sama muszę się wybrać do fryzjera!

    ReplyDelete
  8. Z tym wychodzeniem przyznam Ci rację, a co do targów... nigdy nie słyszałam o czymś takim, ale mam nadzieję, że teraz zwrócę uwagę na taką imprezę w mojej okolicy :) Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto wiedzieć o takich imprezach, bo czasem są naprawdę fajne :)

      Delete
  9. Jeeeju, muszę się wybrać wreszcie do fryzjera... A Ty pięknie wyglądasz! :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :) Ale dlaczego do fryzjera, przeciesz masz piękne włosy !

      Delete
  10. Makijaż piękny!
    Ja często chodzę na jakieś wydarzenia sama. =)

    ReplyDelete
  11. Bardzo wyczerpujący post! Super makijaż! <3
    http://typical-writers.blogspot.com/

    ReplyDelete
  12. No nie wiem... może to marazm?
    A na zdjęciu masz b. ładnie zrobione usta.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Usta w tym makijażu mi się spodobały najbardzej :)

      Delete
  13. Ciekawe wydarzenie:) pięknie wyglądasz :)

    ReplyDelete
  14. na zdjęciach wyglądasz pięknie! :) świetne wydarzenie.
    Ja często mam podobną sytuację, że nikt nie chce się ze mną ruszyć :( a potem komentują, jak żałują, że nie mogli... :(


    pozdrawiam! :))


    positivelittlethink.blogspot.com [klik]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za kompliment!
      Szkoda, że tak wychodzi :(

      Delete
  15. makijaż makijażem, ale ja zachwycam się włosami :)

    Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)
    Anru,

    ReplyDelete
  16. mam dokładnie tak samo! nawet ludzie na początku sami proponują, zaznaczają na facebooku, że wezmą udział w wydarzeniu, ja się nakręcam, a wtedy oni jednak nie mogą...jak dla mnie żałosne:)
    na festiwal kolorów bardzo chętnie bym poszła! ja jestem na takie eventy bardzo chętna! :)

    http://pineyx.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szkoda :(
      Może kiedyś jeszcze znajdziesz atkywnych koleżanek ;)

      Delete
  17. Replies
    1. Nistety te babeczki są do kąpieli ;)

      Delete
  18. Rewelacyjnie wyglądasz! :-)

    ReplyDelete
  19. Świetny post! Przyjemnie się czytało i oglądało :)

    ReplyDelete
  20. Naszyjnik piękny ! Zresztą cała ślicznie wyglądałaś.. ♥

    Ubolewam że w moich okolicach nie ma takich wspaniałyh imprez.. :( Zazdroszczę że mogłaś tam być :* Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieję, że też będziesz miała możliwość gdzieś się wybrać :)

      Delete
  21. Rzeczywiście z tymi wypadami z koleżankami masz rację, chyba każdą z nas to spotkało, ja już od wielu lat nie uczestniczę w żadnych imprezach, bo przy małych dzieciach najzwyczajniej się nie da, ale ... dzieciaki rosną, babcie już powoli zaczynają puszczać " korzenie " w domowych fotelach, więc będzie komu przypilnować szkrabów na kilka godzin :D A my z mężem, mamy wiele do nadrobienia :)
    Makijaż piękny, świetnie w nim wyglądasz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czasem trzeba odpoczywać nawet od dzieci :)

      Delete
  22. Ślicznie wyglądasz :) Bardzo fajnie czytało się tego posta. Myślę że w życiu trzeba pozwolić sobie od czasu do czasu na małe przyjemności, oszaleć można siedząc tylko w domu. Co prawa z mojej wypłaty po kosztach na ,,życie" zostają marne grosze ale jak się chce to można coś zorganizować. Ja miałam już kilkakrotnie zamiar wybrać się na targi kosmetyczne ale pech chciał, że nie było mnie stać. A jechać tam i nic nie kupić...ojj trudne to trudne

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za komplement!
      Kiedy wiem, że za jakiś czas będzie czekawe wydarzenie, zaczynam oszczędzać pieniędze, bo być tam i nic nie kupić to prawdziwa tortura :(

      Delete
  23. Ja też się nie znam na makijażu, fryzurach itp. Raz miałam robiony makijaż w Douglasie i wyszedł super. Twój też mi się bardzo podoba ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :)
      Powiem Ci szczerze, to też był mój pierwszy raz ;)

      Delete
  24. Świetnie wyglądasz :) Zazwyczaj nie lubię krótkich fryzur, ale Twoja bardzo mi się podoba.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci podoba ♡

      Delete
  25. Mam takich znajomych, którzy czasami szukają wymówek, czasami robię to ja... szczególnie, kiedy jestem zapraszana na imprezy, gdzie nie będzie moich dobrych znajomych - ekipa mi się podzieliła na dwie grupy i z jedną z grup nie bardzo mam kontakt, a druga część nie jest zapraszana.
    Piękny makijaż!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To znaczy, że nie chcesz iść, bo wiesz na pewno, że nie będzie fajnie, a nie dlatego, że jesteś leniwa. To zupełnie inna sprawa ;)

      Delete
  26. Replies
    1. Dziękuję <3
      Chyba wiem, ale nie jestem 100 % pewna :))

      Delete
  27. Również tak mam jak chce gdzieś wyjść z kimś :/ świetnie że się tam wybrałaś! Sama chętnie bym się oddała w ręce takich wróżek, pięknie wyglądasz! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Już tydzień minął, a ja nadal petrzę na te zdjęcia i nie mogę uwierzyć, że miałam taki piękny makijaż <3

      Delete
  28. Oj tak, wiele osób ma ciężką pupę, a i mnie się zdarza. I skąd ja to znam, że wszędzie trzeba samemu, bo nikomu się nie chce gdzieś wyjść, czegoś zobaczyć :) Wyglądasz pięknie w tym makijażu i masz kolejne fajne doświadczenia. Obserwuję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że mnie rozumiesz ;)

      Delete
  29. Zdjęcia przepiękne :) a post ciekawy, chyba każdy z nas niestety doświadczył tego uczucia kiedy nie miał się z kim wybrać, a bardzo zależało mu na tym, żeby gdzieś pójść, ale wychodzę z założenia, że trzeba się wówczas przemóc i iść samemu, w końcu świat do odważnych należy ;)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, musimy wziąć sobie w garść i iść ;)

      Delete
  30. Dobrze mi się czytało ten post i wysnułam z niego kilka refleksji :)

    ReplyDelete
  31. Skąd ja to znam... wiecznie jakiś problem odnośnie wychodzenia, nagle masa powodów. Ja pytałam raz a potem już, bo po co nalegać i wiecznie pytać. Nie chcą, niech nie chodzą i niech tracą to co najlepsze! :) A oglądając relację z targów można by ująć że tyle kosmetyków i stoisk to kobieta w raju! :D

    ReplyDelete
  32. Niestety czasem tak bywa, że nie ma się z kim wyjść, dobrze, że zawsze możesz liczyć na męża :)
    Ja nie lubię chodzić sama na różne wydarzenia i często jak nie mam z kim iść to zostaję w domu.

    ReplyDelete
  33. Musiałabym i ja się wybrać na taka imprezę :) I ja czasami nie mam z kim wyjść, no ale ważne żeby się dobrze bawić nawet samemu :)

    ReplyDelete
  34. Super, że udostępniasz takie informacje :) Ja staram się łapać różne okazje ale czasami dowiaduję się o nich za późno :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. p.s. uwielbiam historie o "Kopciuszkach" :)

      Delete
    2. Super, że nie siedzisz w domu :)

      Delete
  35. Wyglądasz tu przepięknie i tak ciekawie piszesz :) Ja też muszę wychodzić sama, bo nikt nie ma czasu, co za ludzie :/ Szkoda że mieszkasz tak daleko, wszędzie by nas było pełno :)

    ReplyDelete

Thank you for every comment you leave
Dziękuję za każdy komentarz