Sunday, 17 January 2016

Włosowa aktualizacja : Ochronny kompleks NANOPLEX czyli moja pierwsza wizyta u fryzjera w Polsce


Ostatnio obejrzełam post pewnej vlogerki o pielęgnacji włosów w którym mówi, że nie warto ufać włosowym poradom człowieka, który ma tylko 20 cm włosów.
Chciałabym ogłosić, że moje 20 cm włosów (a dokładnie 24 w najdłuższej części) zostało rozjaśnione, farbowane, zniszczone, a teraz są zadbane i nawet dość szybko rosną.
Zapraszam do przeczytania mojej włosowej aktualizacji, w której piszę o swoich osiągnięciach w sferze pielęgnacji włosów, błędach, których mogłabym uniknąc i technologii NANOPLEX, o którą warto zapytać swego fryzjera.

No i tak, nigdy wcześniej nie byłam u fryzjera w Polsce :D


Trochę historii
Jeżeli dopiero zaczynasz czytać tego bloga (welcome!), to muszę w skrócie przypomnieć kilka faktów o moich włosach:
  • Z natury mam dość ciemne włosy
  • W żadnym wypadku nie zgadzam się, aby mieć mój naturalny, szary kolor włosów
  • Rok temu miałam długie włosy farbowane na czarno, jednak od pół roku mam krótką fryzurę, bo postanowiłam pozbyć się "matwych" końcówek
  • Oczywiście, teraz zapuszczam
  • Ostatnim razem przefarbowałam włosy za pomocą rozjaśniacza (5.11.2015)

Dlaczego nie chciałam nic zmieniać
A teraz kilka zdjęc tego, co miałam na głowie tydzień temu. Jak widać, złoty blond po dwóch i pół miesiąca stracił większość złota i wyglądał jak jasny brąz. Do tego ciemne odrosty (prawie 3 cm), które nie za bardzo mi irytowały, ale jednak ma swoje minusy. Stan włosów oceniłabym jako dobry, za pomocą profesjonalnych produktów do włosów i systemowego podejścia udało mi się zlikwidować zniszczenia od rozjaśniacza.


Właśnie dlatego nie chciałam nic zmieniać, bo byłam pewna, że odnowa koloru i rozjaśnienie nasad zniweczą efekty dwumiesięcznej pielęgnacji włosów i o zapuszczaniu już nie można będzie nawet marzyć. Jednak zostawić wszystko tak, jak jest znaczyłoby wyjazd na Berlin Fashion Week z niezadbaną głową, a moje tegoroczne "królewskie" wyzwanie" w ogóle wyglądałoby śmiesznie.


Naukowe rozwiązanie problemu
Okazało się, że naukowcy pomyśleli o dziewczynach, w ktorych mama - nienaganna blondynka - zakorzeniła kompleksy na temat koloru włosów. Na ten temat nakręcono nawet bardzo inspirujący filmik (click)
Witaj NANOPLEX, który wyglądasz jakbyś trafił w moje ręce prosto z laboratorium (a faktycznie ze slepu http://bosco-design.com)!


NANOPLEX to ekskluzywny kompleks substancji pochodzenia organicznego. Produkt przywraca włosom keratynę, przed, w trakcie i po agresywnych zabiegach chemicznych. Według producenta, NANOPLEX przywraca naturalną równowagę włosa. Dzięki tej nowej technologii, ograniczenia tradycyjnych technik farbowania, rozjaśniania, trwałej ondulacji lub długotrwałej stylizacji mogą zostać w końcu przezwyciężone. A kto lubi te organiczenia? Nikt, oczywiście! :D


Opakowanie zawiera 4 strzykawki – jedna z NANOPLEX Magic No. 1 oraz trzy z NANOPLEX Touch No.2 (bo jego trzeba więcej). Ciekawe, że tylko razem one tworzą tzw. "magic touch" (Magiczny Dotyk) :D Do tego instrukcja aplikacji. Jest dość szczegółowa i zawiera informacje, ilość i propocje produktu do każdego zabiegu. Tak mi póżniej powiedziała fryzjerka, bo mój mózg zaczął dymić, kiedy to czytałam. Wtedy zrozumiałam, że nie potrafię użyć tego sama i muszę z tym produktem iść do fryzjera.


Ciekawość jest silniejsza od strachu
Ale co znaczy iść do fryzjera? To znaczy, że jakaś osoba, ktorej w ogóle nie znam, będzie dotykać mojego skarbu! Mojego (chociaż fałszywego) złota! Każda kobieta wie, że głowny wróg włosów to nie chemiczne zabiegi, nieodpowiedzialna pielęgnacja albo dieta. To zły fryzjer. Od pół roku mieszkam w Gdańsku i jeszcze nie byłam w salonie z powodu panicznego strachu przed nieznajomymi nożycami.


Zadzwoniłam nawet do mojej idealnej fryzjerki w Kaliningradzie, do której nie mam możliwości jechać w tym miesiące. Myślałam, że będzie dumna, że nie zdradzam jej, ale odpowiedziała, że w ogóle mnie nie rozumie, że w Polsce od zawsze była świetna fryzjerska szkola, to wszyscy wiedzą, i sama chętnie pojechałaby na warszraty do Gdańska. Brak słow... :D
Jeżeli dołączyć do tego moją ciekawość odniośnie NANOPLEX'u, musiałam podjąć się realizacji tego projektu.


Los
Weszłam do pierwszego salonu fryzjerskiego, wnętrze którego przypadło mi do gustu i zapytałam, czy ktoś tutaj potrafi użyć NANOPLEX. Okazało się, że jakiś czas temu dostali ten produkt od dystrybutora, zapoznali się z instrukcją, klientki są zadowolone. W ogóle ten salon wyglądał jak moja łazienka – olejki Argan Oil, odżywki Biosilk, a do tego farby FAROUK. "Byłam na szkoleniach Farouk Systems Polska w Sopocie" – dodała fryzjerka Iga.


"Uwielbiam te produkty! - kontynuowała Iga – Dobrze, że chcesz użyć NANOPLEX, z nim nawet konsystencja farby jest lepsza. Jeżeli regularnie farbujesz włosy, a do tego chcesz zapuszczać, obowiązkowo musisz dodać do farby ten produkt.”
„Co to za NANOPLEX? - zapytała Pani, z drugiego fotela – Też chciałabym wypróbować.”


Błędy przeszłości
Iga dodała do farby 3 ml NANOPLEX 1 (jedna dawka dozownika), a później, już po zmyciu farby, naniosła na włosy dwie strzykawki NANOPLEX 2. Musiałam z tym posiedzieć 10-15 min (czułam przyjemny chłód na głowie), a potem Iga zmyła resztki produktu. I oprócz tych procedur, było to zwykłe farbowanie. Farbowanie! Bez rozjaśniacza! Cały czas czekałam, kiedy Iga zacznie rozjaśniać moje ciemne nasady, ale okazało się, że mogę mieć złoty blond tylko dzięki farbie FAROUK. Oczywiście nie chodzi o bardzo jasny blond, jednak wystarczy mi ten, który mam obecnie.


Przecież czytałam o różnych farbach i za każdym razem musiałam przyznać, że nie mogę użyć ich od razu, bez rozjaśnienia, bo moje włosy są za ciemne. Jeżeli wiedziałabym o tej możliwości wcześniej, mogłabym uniknąć rozjaśnienia dwa miesiąca temu. Wiadomo, że byłoby tylko lepiej. Iga mówi, że następnym razem można wypróbować jaśniejszy odcień farby, jeżeli mam na to ochotę.


Podsumowanie
Po tym zabiegu minęło 10 dni. Wielokrotnie myłam włosy, używając moich zwykłe produktów Shampon SilkTherapy,  odżywka 17 Miracles   i   (opcjonalnie) jedwab  albo Argan Oil na końcówki. Włosy wyglądają świetnie, o wiele lepiej, niż po pierwszym farbowaniu (rozjaśnieniu). Skóra głowy nie jest podrażniona. W najbliższym czasie nie planuję strzyżenia, bo końcówki nie są za suche.


Minusy
Ta historia już wygląda jak bajka, a jeżeli zapomnieć o minusach, to w ogóle będzie surrealistyczna.
Minus jest taki, że NANOPLEX – to dodatkowe koszty do zabiegów. Moje opakowanie kosztuje 25 zł, do tego każdy fryzjer może ustalić swoją cenę (więc polecam zamawiać na stronie). Drugi minus jest taki, że (przynajmniej po raz pierwszy) najlepiej użyć produktu w salonie, żeby zobaczyć, jak to robi profesjonalista. Trzeci minus w ogóle nie istnieje, jeżeli twoja fryzjerka jest otwarta na nowe technologie. Pytałam o NANOPLEX'ie jeszcze w jednym miejscu, ale tam dostałam odpowiedź, że te wszystkie nowe produkty tylko przeszkadzają w pracy.


Moja Opinia
Powiem szczerze, że nie łatwo mi powiedzieć, że osiągnęłam ten efekt za pomocą NANOPLEX'a, bo nie wiem, jak byłoby bez niego. Jednak biorąc pod uwagę relację z salonu fryzjerskiego, moje doświadczenie oraz skład produktu (szczegóły), jestem pewna, że NANOPLEX to produkt, o który musisz zapytać swego fryzjera albo po prostu przynieść go na kolejną wizytę. Zamierzam nadal używać NANOPLEX, więc niewykluczone, że jeszcze trafi na bloga :D


P.S. Mam nadzieję, że ta informacja była dla Was pożyteczna, a jeżeli nie, to chociaż pośmialiście się nad moją historią :)  

105 comments:

  1. Bardzo ładne masz teraz włoski :) Słyszałam już o Nanoplexie :)

    ReplyDelete
  2. Jestem ekspertem w dziedzinie dewastowania sobie owłosienia:). Po użyciu specjału Organic Curl System musiałam ściąć włosy na krótko, wypadła ich polowa a do tego skutki tego zabiegu sa wciąż widoczne na tym, co zostało, pomimo ze minął już rok! Próbowałam tez OLAPLEX. Była chwilowa poprawa, ale bez szału. Teraz już boje sie eksperymentować.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja już wiele historii słyszałam o tym Organic Curl :( Może w tej sytujacji naprawdę lepiej nie robić nic, po prostu kupić jakościowy szampon, odżywkę i czekać aż odrosną nowe zdrowe włosy.

      Delete
  3. Nie jest mi obcy strach przed fryzjerami, choć ja nie farbuję włosów :)
    Dobrze, że udało Ci się trafić na profesjonalistkę i fakt, że jesteś blondynką bez rozjaśniania totalnie mnie powalił :)
    Świetnie wyglądasz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :)
      Btw Nanoplex nadaje się nie tylko do farbowania, ale też do keratynowego prostowania włosów ;)

      Delete
  4. Bardzo ładna fryzurka, ja nie farbuję i nie farbowałam włosów. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zazroszczę Ci, nigdy nie miałam wystarczająco cierpliwości, żeby cały cas mieć ten samy kolor :)

      Delete
  5. Włosów nie farbuję, ale pochwalę świetną fryzurę :) Cóż to za salon-sama jestem z Gdańska:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :)
      Niestety salon nie wyraził zgodę na udostępnianie informacji, więc nie mogę podać żadnych danych.

      Delete
  6. Jak zawsze genialne zdjęcia :) Wyglądasz pięknie ! kolor włosów jest cudny ! A po włosach widać ze są zadbane

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję, właśnie to chciałam pokazać ;)

      Delete
  7. Ja nie farbuję włosów, ale Twoje włosy wyglądają bardzo zdrowo i ładnie, więc faktycznie ten produkt musi być skuteczny:)

    ReplyDelete
  8. Cudowny post i zdjęcia ! <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    ReplyDelete
  9. piękne masz te włosy :) świetne zdjęci!
    PorcelainDesire

    ReplyDelete
  10. Nie słyszałam o tym nanompeksie ;) włosy masz piękniutkie, bardzo Ci zazdroszczę ;)

    ReplyDelete
  11. Jestem blondynką i u nasady moje włosy są wyraźnie ciemniejsze. Zastanawiam się nad wyrównaniem koloru i nie wiem co zrobić. Boję się, że zniszczę włosy i nie będą chciały mi się kręcić, jak zwykle.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeżeli to twoje pirwsze farbowanie i jeszcze nie wiesz, jakie produkty są idealne do twoich włosów, polecam nic nie wymyślać i iść do salonu. Ta inwestycja jest zawsze oplacalna, bo kuracja włosów kosztuje o wiele więcej.
      Btw na bosco-design.com zawsze można znaleźć swietne odżywki do kręconych włosów ;)

      Delete
  12. Piękne masz włosy! I kolor bardzo Ci pasuje ;)

    ReplyDelete
  13. śliczne masz włosy! ja swoje farbuję od gimnazjum, 2-3 razy w roku. są dość zniszczone ale zainwestowałam w loreal professional i jest lepiej :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A co to za produkty L'Oreal Professional? To farba czy jakieś odżywki ?

      Delete
  14. masz bardzo fajny pierścionek, fryzjerskie produkty bardzo lubię, z Nanoplex nie miałam stycznosci

    ReplyDelete
    Replies
    1. W takim razie polacam zapoznać się z tym produktem ;)

      Delete
  15. Kurdę chyba muszę spróbować, moje włosy to TRAGEDIA :(
    Zapraszam
    http://wet-streets.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. Ładnie Ci w tym kolorze. Zaciekawilaś mnie tym produktem. He a komentarz w jednym z zakładów bezcenny 😉(ps.We wpisie wkradła się literówka "tym miesiące")

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za wnikliwą lekturę, zaraz poprawię :)

      Delete
  17. Sorry, że tak nie w temacie: ale nie mogłam już o niczym myśleć jak zobaczyłam Twój pierścionek z trzema kwiatkami ^_^ Ma go gdzieś w szufladzie, muszę teraz znaleźć :)

    http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widzę, że nie tylko ja lubię biżuterię z Lokaah :)

      Delete
  18. ta fryzura pasuje do Ciebie idealnie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję bardzo :) Chociaż ja już znów zapuszczam włosy :D

      Delete
  19. Przyznam, że Twoje włosy są piękne - nieważne, że krótkie, bo i tak robią ogromne wrażenie! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję bardzo! Mam nadzieję, że kiedy odrosną nic się nie zmieni ;)

      Delete
  20. Ja nie farbuję, ale bardzo podoba mi się że farbowanie staje się coraz mniej agresywnym dla włosów zabiegiem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja to dobrze rozumiem, bo z natury masz świetny kolorek :)

      Delete
  21. Koszt samego Nanoplexu nie jest duży. Ja włosy farbuje regularnie więc przydałaby mi się taka kuracja.
    Lepiej zdradź gdzie jest ten fryzjer i ile takie farbowanie Cię kosztowało ;)Wychowałam się w Gdańsku (teraz mam 50km) ale dla dobrego fryzjera warto :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety salon nie wyraził zgodę na udostępnianie informacji, więc nie mogę podać żadnych danych.

      Delete
  22. A o tym specyfiku to ja nie słyszałam (jakim cudem?!), też chcę przetestować!
    Ja włosy farbuję, ale rzadko i u fryzjera i tylko ombre. Farbowałam kiedyś, dawno temu - sama! i potem miałam problem z wypadaniem włosów. Na szczęście człowiek uczy się na błędach ;d

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiście, że Nanoplex też można dodać do rozjaśniacia, kiedy robisz ombre :)

      Delete
  23. Nie znoszę fryzjerów. Włosy zawsze farbuję w domu, a o Nanoplexie nawet nie słyszałam. Mimo to moje włosy jeszcze żyją. :D
    Pozdrawiam. :)

    ReplyDelete
  24. Kiepskiej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy, tak jest z taką fryzjerką, której przeszkadza użycie Nanoplexu. Ja farbowałam w domu, bo nie widziałam u nas salonu, któremu mogłabym w ludzkiej cenie powierzyć swoje włosy :)

    ReplyDelete
  25. Muszę spróbować i tego. Mam fobię na punkcie moich włosów. Kiedyś jeszcze było mnie stać na różne cudowne kuracje i najczęściej wybierałam jakąś ampułkę na gorącą, jaką oferują na miejscu w salonie L"Oreal Proffesionnel. Niestety, te czasy minęły bezpowrotnie :)

    Jak tanio odmienić wnętrze?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Co znaczy bezpowrotnie?! Jestem pewna, że twoje problemy są tymczasowe.

      Delete
  26. Chociaż w czarnych i długich włosach również wyglądałaś pięknie, to w takim jasnym wydaniu też mi się podobasz :) Ciekawa jestem jak Nanoplex sprawdzi się po kilku stosowaniach, wtedy chyba najłatwiej będzie ocenić efekty. Póki co brzmi bardzo zachęcająco.
    Nie farbowałam nigdy włosów, zwykle chodziłam podcinać (jak jeszcze miałam grzywkę), ale jak raz mi wrocławska fryzjerka bardzo ją zepsuła, to nauczyłam się sama ścinać sobie włosy i od tej pory radze sobie sama :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czasem nawet tęsknię za tymi czarnymi i dłigimi włosami :)
      Kiedyś miałam grzywkę i też nauczyłam się sama ją ścinać, bo nie miałam czasu co miesiąc wybierać się do salonu.

      Delete
  27. Ja się nie boję fryzjera, zawsze wychodzę za założenia, że włosy i tak odrosną :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Według mnie dwa roka zapuszczania włowów to za dużo płata za błęd fryzjera :)

      Delete
  28. Na pewno wyprobuje. piękne masz włosy 💓

    ReplyDelete
  29. Każde włosy mogą wyglądać pięknie. ;) Nie ważne czy mają 10 czy 100cm długości.

    ReplyDelete
  30. na maks apodoba mi sie fekt ;D slicznie wyglądasz :3

    ReplyDelete
  31. Oczywiście nie słyszałyśmy nic o Nanoplexie ale Twój efekt jest zdecydowanie reklamą dla produktu :)

    ReplyDelete
  32. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie, ale Twoje włosy wyglądają bardzo pięknie i zdrowo

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję bardzo! Już dwa tygodni po farbowaniu, a włosy nadal świetnie wyglądają :)

      Delete
  33. Bardzo ładnie się prezentuje teraz Twój kolor :-) Też by mi się przydał taki nanoplex czy olaplex przy kolejnym farbowaniu :-)
    A z tym strachem przed fryzjerem to całkowicie Cię rozumiem, bo mam to samo...

    Pozdrawiam :-)

    ReplyDelete
  34. Nie słyszałam o tym:),ale włosy masz piękne kochana:)<3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :)
      Ten produkt naprawdę jest warty uwagi ;)

      Delete
  35. Ja jak farbuję włosy, to fryzjerka dodaje mi jakiś preparat, ale nie pytałam jaki dokładnie. Dzięki temu włosy mimo farbowania wyglądają lepiej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. W takim razie musisz zapytać o Nanoplex'ie :)

      Delete
  36. Nie słyszałam o tym produkcie. Ładnie wyglądasz i ładna fryzurka :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teraz już słyszałaś :)
      Dziękuję za komplement :)

      Delete
  37. fajna fryzura! ;) Ja dwa tygodnie temu stwierdziłam ze musze cos zmienic ! i zmienilam - kolor włosów :D z brązu stał się blond ombree z refleksami :D
    Pozdrawiam :)


    zapraszam do mnie : twoimioczami.blogspot.com :)

    ReplyDelete
  38. No włoski wyglądają rewelacyjnie. Ja swoje farbuję tylko Henna Khadi, staram się unkać chemicznych farb, bo lecą mi włosiska :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Henna do dobry wybór dla zrowia włosów, jednak nie daje dużo możliwości, jeżeli chodzi o kolorowanie. Kiedyś probowałam, ale w ogóle nie miałam żadnego efektu.

      Delete
  39. ślicznie włosy i bardzo ładny kolor :) pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  40. Nanoplex przypomina mi Olaplex, raz miałam zabieg właśnie Olaplexem i zdaje mi się że pomógł choć z ten sam dzień ścięłam sporo włosów więc ciężko powiedzieć :) nie rozjaśniam włosów od kwietnia i chyba nigdy więcej swoich włosów nie rozjaśnię. długo by tu opowiadać o historii moich włosów :P

    ReplyDelete
  41. Ciekawa relacja :) Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym konkretnym produkcie. Szkoda tylko, że użycie może sprawiać trudności.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moze sprawiac trudnosci, ale jest tego warty :)

      Delete
  42. zniszczenia w końcu i tak wyjdą, to nie olaplex...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Po czterych miesięcach jeszcze nie wyszły, ale poczekam, poczekam :D

      Delete
  43. Witaj.Masz piękny kolor,czy możesz zdradzić jaki to numer farby,bo rozumiem że jest to Farouk ?
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Farba Chi 10 G (jak gold) albo 11 W (Warm).

      Delete
  44. Swietnie opisane! Masz moze jakies porownanie jak wypada z kosmetykami konkurecyjnymi *innymiplexami zajmuje sie wlosami przedluzanymi www.wlosypoznan.pl ktore czesto musze niestety rozjasniac i farbowac co odbija sie na ich kondycji?
    Pozdrawiam

    ReplyDelete

Thank you for every comment you leave
Dziękuję za każdy komentarz